Alkohol szkodzi nie tylko zdrowiu

I znowu północ zastała cię w środku miasta. Twoja ulubiona koleżanka pozwoliła ci poznać Twoje miasto na nowo. Jeszcze chwilę temu byłeś w jakimś klubie, a tam kufle, kielichy i karafki, gdzieś dalej rzucają Ci się w oczy foremki do lodu i miarki barowe, a jeszcze głębiej w barze kolorowe alkohole… Kilka z nich dziś spróbowałeś, a nazajutrz do pracy…

Rano czujesz się wczorajszy, masz – jakie to banalne! – kaca. Przecież przeczuwałeś, że będziesz tak się czuł, miałeś też świadomość, iż powinieneś pić jeden rodzaj alkoholu i nie mieszać pozostałych. Ale jednak wyszło jak zwykle – pomieszałeś czerwony z zielonym, niebieski z żółtym, czarny z białym… No i masz babo placek.

No tak, znalazłeś okazję, bo żona i dzieci wyjechali. Odwiedzili Cię koledzy i wyszliście na miasto, impreza się przeciągnęła. A dziś, nie dość, że masz kaca to jeszcze obudziłeś się i od razu zorientowałeś się, że zamiast pod swoją pościelą spałeś pod pościelą dla dzieci… No nieźle, trzeba chyba wsadzić ją do pralki, bo dzieci od razu wyczują, że jakiś dziki zwierz zostawił swoje ślady (albo zamów nową, z ulubioną postacią z bajki: pościel dla dzieci online).

Zaintrygował Cię taki post? Jeśli tak, to niewątpliwie zainteresuje Cię również ten wiarygodny serwis – on odwołuje się do opisywanej tematyki.

Przypominasz sobie, jakie znasz bardzo dobre sposoby na kaca. W głowie zapala ci się zielona lampka, która zaraz gaśnie. Niemniej, podobnie, jak umęczeni wędrownicy na pustyni potrzebują wody, tak ty musisz napić się porządnie. Przydałby się także sen, ale to niemożliwe, bo za pół godziny musisz wyjść do pracy. Znajdujesz jeszcze krople żołądkowe i szybko rozrabiasz je z wodą (sprawdź czego brakuje w Twoim barku: stylowe kufle). Motywujesz się do jedzenia, o to jest bardzo dobry i zły pomysł. Dobry, bo organizm zaczyna pracować, a zły, ponieważ reakcja twojego organizmu na pokarm jest dość podła. Mimo to wytrzymujesz.

Już przed samym wyjściem dzwoni telefon.

Prezentowany tekst jest bardzo ciekawy? Jeżeli także tak uważasz, to wejdź na polecany tekst (https://serwiskawowy.pl/28-mleko), który zawiera równie cenne dane.

To twój szef, mówi coś niejasno, chyba się dość wydziera, a ty wyłapujesz tylko niektóre strzępy słów. Mówią one coś niedobrego, coś, czego nie chcesz usłyszeć. W końcu sklejasz te porwane komunikaty i zaczynają stanowić one w całość: z w o l n i o n y !

A później już na spokojnie wyjaśnia Ci kolega z działu, również przez telefon, że nawkładałeś wczoraj wszystkim, szefowi, wiceszefowi i 99 procent działu, w którym pracujesz. Także sprzątaczce się dostało. No tak, myślisz sobie, że to już kolejne miejsce pracy i znów tak prozaiczna przyczyna odejścia. A północ znów zastała cię w środku miasta…